logo

.

Polecamy

 

 

 

 





PDF Drukuj
Środa, 18 Listopad 2009 21:32
Do tej pory nasi czytelnicy byli zapoznawani z ogólnym zakresem działań programu "Lepiej Razem niż Osobno". W przedstawianych informacjach prezentowaliśmy statystyczne zestawienia wyników naszej pracy. Tym razem pragniemy w kilku zdaniach opisać konkretne działania. Wędrówkę śladami "Lepiej Razem niż Osobno" rozpoczniemy od parku mieszczącego się w pobliżu ulicy Dubiela. To miejsce często przez nas odwiedzane. I to nie z powodu pięknej przyrody i możliwości odpoczynku, lecz ze względu na upodobanie tego miejsca przez wagarowiczów. W ciepły, wrześniowy poranek patrol składający się z pedagoga szkolnego, policjanta oraz strażnika miejskiego we wspomnianym już miejscu natrafił na 4-osobowę grupę gimnazjalistów. Zaskoczeni faktem ich legitymowania młodzi ludzie w pośpiechu usiłowali na poczekaniu wymyśleć powód nieobecności w szkole. Dla realizatorów programu "Lepiej Razem niż Osobno" to typowe zachowanie wagarowiczów. Brak lekcji lub wcześniejsze ich zakończenie to najczęściej spotykane próby okłamania nas. "Nie znami jednak te numery" - można powiedzieć przytaczając słowa wypowiedziane w jednym ze znanych filmów. Realizatorzy programu LRO mają wypracowane zasady działania w takiej sytuacji. Jeśli jesteśmy blisko szkoły udajemy się tam z uczniami i wyjaśniamy sprawę rzekomo wcześniejszego zwolnienia z zajęć. Jeżeli do szkoły jest natomiast daleko, to sprawdzenia dokonujemy telefonicznie. Mało kiedy jednak musimy sięgać po telefon, gdyż uczniowie widząc naszą konsekwencję przyznają się do tego, że są na wagarach. Tak było także i tym razem. Na tych ustaleniach jednak nie kończy się nasze działanie. W przypadku opisywanych gimnazjalistów, przeprowadziliśmy z nimi rozmowę ostrzegawczą. Jednocześnie poinformowaliśmy ich, że sprawdzimy w szkole, czy były to jednorazowe wagary, czy też nie. W ten oto sposób trafiliśmy do Gimnazjum, gdzie ustalono, że w przypadku jednego ucznia nieobecności w szkole są praktycznie codziennością. Ponieważ nieobecności te nie były usprawiedliwione po konsultacji z dyrekcją szkoły zdecydowaliśmy się wystąpić z wnioskiem do Sądu Rodzinnego i Nieletnich informując o demoralizacji ucznia. Jak widać w Zabrzu nie warto wagarować.
 

Partnerzy

  
  

Ankieta

Które działania programu uważasz za najważniejsze?
 
bottom